Dodzwoniłam się :/

No więc dodzwoniłam się dzisiaj do mojego lekarza i wyniki już są.Okazało się że mam hipoplazję szpiku:/ Wspominałam wam że siedem lat temu byłam chora i wtedy miałam aplazję szpiku polegało to na tym że szpik przestał pracować i konieczny był przeszczep szpiku.Wszystko było dobrze aż do teraz:/ Wracając do tych wyników z teraz hipoplazja szpiku to jest niedokrwistość aplastyczna. Polega to na tym że szpik nie końca pracuje prawidłowo przez co spadają mi wyniki krwi stąd też mam anemię.Lekarze nie wiedzą co go uszkadza i w co uderzyć.Być może też odrzucam szpik brata(on był dawcą).Cały czas biorę sterydy lecz nie widać jakieś poprawy.Mam jechać w piątek do szpitala na kontrolę i lekarze zdecydują co dalej, najprawdopodobniej wdrożą mi inne leki.Mam nadzieję że coś pomoże i wyniki się poprawią bo jeśli nie to w ostateczności będzie konieczny znowu przeszczep a tego bym nie chciała:/Przeszczep jest okropny jest się zamkniętym samemu przez kilka tygodniu w izolatce i nikt Cię nie może odwiedzać. Jeśli chcecie to mogę na dniach usiąść i więcej wam o tym opowiem co przeszłam i jak to wyglądało.
Nie więc dalej zostało mi czekać i zobaczymy co dalej ech... Oczywiście nadal mam nic nie robić i uważać na siebie.
Mój kot mnie wspiera i razem ze mną wypoczywa:)


15 komentarzy:

  1. Kochana trzymam kciuki. Będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko będzie dobrze :) nie martw się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że wdrożą dobre leki i przeszczep szpiku nie będzie potrzebny i wyniki wrócą do normy. Trzymam za Ciebie kciuki i duuuużo zdrówka życzę! Jeśli znajdziesz czas i będziesz miała chęć napisać o tym co przeszłaś, to z chęcią przeczytam, bo uważam ,że uświadamianie innych jest bardzo ważne. U mnie ostanie 1,5 roku to koszmar jeśli chodzi o zdrowie, leczenie i diagnozy, ale jak na razie jakoś zaczyna się normować, wierzę, że i u Ciebie będzie dobrze :) Trzymaj się cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Co kochana za miłe słowa:)Oczywiście postaram się któregoś dnia przelać to wszystko na ,,piaper" bo tak tak jak mówisz powinno się uświadamiać innych.Tylko muszę usiąść i się zebrać bo nie jest to dla mnie łatwo ale obiecuję że opiszę.
      Tobie również życze duużo zdrówka i ciesze się że Ci się poprawia,wszystko bym oddała żeby usłyszeć,,jest poprawa":)Buźka:*

      Usuń
  4. Będzie tak jak to sobie wymarzysz, więc myśl pozytywnie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. oj kochana jesteś taką piękną dziewczyną, pełną życia kobietą.... jestem pewna, że wszystko będzie dobrze... organizm w końcu zareaguje na zmienione leki.... jestem całym serduchem z Tobą :) mam taki sam kocyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci kochana że tak myślisz:*

      Usuń
  6. trzymam kciuki, żeby było ok! Pozdrawiam no i obserwuję, bo bardzo fajny blog! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję:)Bardzo mi miło że Ci się podoba:)

      Usuń
  7. Mam nadzieję że przeszczep nie będzie potrzebny. :)
    Z chęcią poczytałabym więcej o tym co przeżyłaś w szpitalu. :( Oczywiście jeśli chcesz napisać .;)
    Pozdrawiam. ;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza:)
Na każde zadane pytanie odpowiadam pod nim:)
Nie pytaj czy obserwujemy,jeśli podoba Ci się mój blog to śmiało go obserwuj:)

Copyright © 2014 tyyna , Blogger