Kuleczki otrębowe

No i wczoraj poległam, zjadłam jednego z tych pączków no nie mogłam odpuścić:P Ja jednak mam słabą silną wolę i szybko się pokuszam o takie rarytasy:) Ale ostatnio znalazłam fajną alternatywą dla słodyczy dla tych są na diecie a są to otrębowe kuleczki. Przepis jak zwykle znaleziony w internecie i już zapisałam go sobie w moim przepiśniku. Jako że już je zrobiłam i sprawdziłam i żyję po nich to mogę podzielić się z wami przepisem:)

Potrzebujemy :
30 g otrąb owsianych
40 g otrąb pszennych
200 ml. mleka
łyżecza kakao
łyżeczka cukru (ja dałam brązowego)
łyżeczka przyprawy do piernika
Dodatki: płatki migdałów lub orzechy 

Do miski wsyp otręby owsiane jak i pszenne oraz łyżeczkę przyprawę do piernika.
W garnuszku zagrzej mleko i do gorącego dodaj kakao oraz cukier. Kiedy mleko powoli zacznie się gotować wsyp z miski wszystkie składniki suche i dokładnie wymieszaj. Po około 1 minucie wyłącz i odstaw do ostygnięcia. Gdy już masa wystygnie formuj kuleczki i obtocz je w orzechach bądź rozbitych migdałach.
Ja robiłam je z myślą że poczęstuję koleżankę a ona ma uczulenie na migdały i orzechy więc niektóre obtoczyłam w sezamie. Oczywiście jak też dałam inne proporcje składników ponieważ chciałam zrobić więcej. No i co jeszcze zmieniałam to ja do masy pod koniec gotowania dałam żurawinę. Możecie przerabiać to jak tylko sobie chcecie i dodawać to co lubicie:)
Przyznam że wyszły bardzo dobre i pewnie jeszcze nie raz je zrobię :) Ja sobie je zajadałam popijając kawę zbożową bo niestety zwykłej nie mogę :)




Czytaj dalej »

Tłusty czwartek:)

Dziś jak każdy wie jest tłusty czwartek. Jak to już gdzieś wyczytałam jest to ogólnopolski dzień końca wszystkich diet:P Ja jeszcze nie zjadłam ani jednego pączka i na razie omijam je z daleka ale czy wytrwam tak do wieczora to nie wiem :P
Moja babcia co roku robi pyszne pączki z dżemem tym razem zrobiła ze śliwkowym czyli takie jak lubię najbardziej ale jestem twarda- nie dam się :)
Ojej szybko wrzucam ich zdjęcia i oddaje pączki rodzicom  żeby mnie już nie kusiły :P
 Pochwalcie się kochane ile już dzisiaj pączków wciągnęłyście ? :)


Czytaj dalej »

Sesja z Szymonkiem

Ostatnio koleżanka poprosiła mnie żebym porobiła trochę zdjęć jej synkowi. Jako że uczę się fotografii i pomału się w tym szkolę to pomyślałam czemu by nie:)
Baardzo miło spędziłyśmy czas tym bardziej że dawno się nie widziałyśmy więc była okazja do rozmów:) Poplotkowałyśmy,wypiłyśmy kawę i powspominałyśmy czasy kiedy razem pracowałyśmy.
Szymonek to wspaniałe dziecko. Ma 7 miesięcy a miałam wrażenie że tak wiele rozumie.Cały czas się uśmiechał i kiedy robiłam mu zdjęcia to grzecznie pozował :)Same zobaczcie:)

Umówiłyśmy się na następne zdjęcia jak będzie cieplej w plenerze :) Agata (mama Szymonka) jest bardzo zadowolona ze zdjęć,przynajmniej tam mówiła :P A wam podobają się ?

Czytaj dalej »

Dietetyczna sałatk z tuńczykiem

Dzisiaj pojechałam na zakupy licząc że kupię jakieś spodnie i lipa:( W trakcie stwierdziłam że trochę mi się przytyło i że nic nie kupię do puki nie zrzucę parę kilo. No i poszłam do Tesco i nakupowałam spożywkę a w tym: łososie, serki, warzywa, owoce, jogurty naturalne itp. i  do domu zamiast wrócić z kolejną  parą spodni wróciłam ze zdrową żywnością :P
Od razu przysiadłam do komputera i szukałam przepisów na niskokaloryczne dania. Jednym z nich chciałam się z wami podzielić a jest to sałatka z tuńczykiem. Znalazłam ten przepis na blogu Love co zdrowe

Potrzebujemy:
40 g brązowego ryżu
160 g tuńczyka w sosie własnym
1 jajko
40 g pomidorków cherry
10 g pestek z dyni
5 g oliwy z oliwek
garść sałaty lodowej
natka pietruszki
pieprz, zioła prowansalskie
 
Ryż gotujemy około 30 min. Jajko zagotowujemy na twardo potem kroimy na małe kawałki. Ryż wraz z jajkiem wrzucamy do miski, dodajemy sałatę lodową, pomidorki i tuńczyka (bez sosu). Wszystko przyprawiamy pieprzem i ziołami prowansalskimi wedle uznania. Następnie posypujemy pestkami dyni oraz natką pietruszki i polewamy łyżeczką oliwy z oliwek i wszystko mieszamy.
 


Jakoś nigdy długo nie potrafię wytrwać w swoim postanowieniu jeśli chodzi o dietę ale będę się starać. Na pewno będę musiała codziennie urozmaicać moje dania żeby mi to smakowało bo przyznam że nie przepadam za ,,wychudzonymi" obiadami:P Dla mnie obiad to muszą być ziemniaki, mięso i to najlepiej jakieś smażone :D No ale będę się starać utrzymywać dietę i będę się z wami dzieliła przepisami.
 

Czytaj dalej »

Niedziela w ZOO

 Pogoda dzisiaj była tak śliczna że postanowiliśmy ze znajomymi pojechać do Wrocławia do ZOO. Myślałam że jeszcze nie będzie takich tłumów ludzi a jednak kolejka po bilet była spora z jakieś 20 min w niej staliśmy. W tym zoo byłam już kilka razy ale ilekroć tam wracam baardzo mi się podoba. 

W jednym miejscu swój wybieg mają małpki które są ofiarami nielegalnego handlu zwierzętami. Były przemycane z Afryki do Europy. Hodowcy przetrzymywali je w niewłaściwych warunkach a potem porzucili. Jedna z tych małp była u rodziny która przygarnęła ją kiedy była malutka a gdy urosła to wyrzucili ją na ulicę inna zaś była przetrzymywana w przyczepie samochodowej bez okien gdzie było ciemno i nie miała towarzystwa, kolejna była znaleziona na ulicy.Na szczęście schronisko w Holandii się nimi zajęło gdzie powróciły do zdrowia a następnie zoo zafundowało im wspaniały wybieg.
Ech jak by tak opowiedzieć historię każdego zwierzaka które się tam znajduje to by można było książkę napisać:)
Dobra przechodzę do zdjęć, popatrzcie jakie słodziaki tam żyją :)
                                                     To jedna z tych małpek 

Byliście kiedyś we Wrocławskim ZOO? Jakie zwierzęta zrobiły na was największe wrażenie ?
Czytaj dalej »

BIOELIXIRE ARGAN OIL

Jakiś czas temu na facebooku wzięłam udział w konkursie na ambasadorkę BIOELIXIRE. Szczęście się do mnie uśmiechnęło i udało mi się przejść do drugiego etapu. Od przesympatycznej Pani Katarzyny dostałam do testów szampon i olejek arganowy Argan Oil. Już wszystko wykończyłam więc pora na recenzję.
 Od jakiegoś czasu zaczęłam zwracać większą uwagę na kondycję moich włosów. Do tego ostatnio zrobiłam sobie ombre co niesamowicie mi je wysuszyło. Ten wspaniały duet w jakimś stopniu pomógł mi je odżywić

Zacznę od szamponu:)

 Od producenta: 
Szampon z olejkiem arganowym, przywraca włosom blask i siłę, działa antyutleniająco. Chroni włosy przed smogiem i działaniem innych czynników zewnętrznych. Idealny do włosów matowych i bez życia, delikatny dla skóry głowy. Wzbogacony olejkiem jojoba i słonecznikowym.

Skład:
Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Myreth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Parfum (Fragrance), Glycol Distearate, Citric Acid, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cocamide MEA, Laureth-10, Benzyl Alcohol, Argania Spinosa Kernel Oil, Polyamide-2, Simmondsia Chinensis Oil (Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil), Butylene Glycol, Heliantus Annuus Seed Extract (Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Extract), Methylchloroisothiazolinone, C.I. 14700 (FD & C RED 4), C.I. 19140 (FD&C YELLOW 5), Methy­lisothiazolinone, C.I. 42090 (FD & C Blue 1).
  
Moja opinia:
Szampon jest wydajny a do tego ma świetną konsystencję. Jeśli chodzi o zapach to jest lekko cytrusowy co mi się podoba. Dla mnie ważne w szamponach jest to aby dobrze je oczyszczały i on spełnia to zadanie.



Kolejnym krokiem po myciu głowy jest oczywiście ich odżywienie więc teraz przejdźmy do olejku arganowego 

Od producenta:
Olejek arganowy jest produktem regeneracyjnym, nawilżającym, chroniącym włosy przez czynnikami zewnętrznymi. Nadaje połysk, likwiduje matowość. Działa przeciwstarzeniowo, powstrzymuje wolne rodniki, nawilża i napina skórę. Zapobiega rozdwajaniu się włosów i nadaje im miękkość. Wzbogacony o olejek jojoba i słonecznikowy.

Skład:
Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum, Linalool, Limonene, Argania Spinosa Oil, Benzophenone-3 , Simmondsia Chinensis Oil, CI 26100, CI 47000, Butylene Glycol, Helianthus Annuus Seed Extract, CI 61565.

Moja opinia:
Olejek ma bardzo ładny lekko słodkawy zapach. Początkowo przez to byłam sceptycznie do niego nastawiona ponieważ prawdziwy olejek arganowy wcale nie pachnie ale już wiem że nie ocenia się bez wypróbowania. No więc moje odczucia były mylne a olejek okazał się moim kolejnym kosmetykiem który zagości w mojej kosmetyczce jeszcze nie raz. Olejek używałam na końcówki włosów zaraz po umyciu a czasami na suche aby je lekko wygładzić. Dzięki niemu moje włosy stały się mniej sianowate i już się tak nie puszą. Po rozjaśnieniu końcówek były one naprawdę w kiepskiej kondycji ale pomału do siebie dochodzą. Co mnie najbardziej denerwowało to to że okropnie mi się elektryzowały ale olejek sobie z tym poradził. Po nałożeniu olejku włosy są gładsze i bardziej się błyszczą. Tak więc olejek również się sprawdził :)


Dziękuję Pani Katarzynie za możliwość przetestowania tych produktów. Teraz będą one częściej gościć w mojej kosmetyczce :)


Czytaj dalej »

Street art

Dzisiaj wybraliśmy się z Jarkiem do skateparku we Wrocławiu w poszukiwaniu graffiti do obfotografowania :)Chciałam się z wami podzielić zdjęciami i pokazać jaką sztukę (tak ja to uważam za sztukę) tworzą młodzi ludzie.








Jutro jak będzie ładna pogoda to jedziemy dalej na Wro szukać inne ściany:) A może ktoś z was się orientuje gdzie we Wrocławiu znajdę fajne godne obejrzenia i sfotografowania graffiti ?:)

A tutaj ja tak żebyście o mnie nie zapomnieli :)


ZAPRASZAM NA MOJĄ STRONĘ NA FB  TUTAJ (dzisiaj założyłam) I ZACHĘCAM DO POLUBIENIA BĘDZIE MI BAARDZO MIŁO :D
Czytaj dalej »

Podkład Revlon

Zużyłam już cały do ostatniej kropli tak więc przyszedł czas na recenzję.
Podkład Revlon ColorStay ja mam do cery suchej i normalnej. Moim kolorem jest 150 BUFF. Po nałożeniu na skórę wydaję się być bardzo jasny ale po chwili ładnie się wtapia i idealnie pasuje. Zawsze miałam problem z dobraniem podkładu a teraz to on został moim ulubieńcem. Ja zawsze miewam ten problem że szukam podkładów kryjących ale te wtedy są matujące i okropnie wysuszają już i tak moją suchą skórę. Z tym podkładem jest inaczej tzn. jest kryjący ale jednocześnie nawilża tak więc co jest dla mnie ważne nie podkreśla suchych skórek. Jeśli chodzi o to krycie to naprawdę świetnie się sprawdza. Ja do nakładania podkładów zawsze używam pędzla a dzięki temu krycie jest jeszcze lepsze. Dodatkowym plusem jest jego wydajność:) Ja go kupiłam w listopadzie więc starczył mi na 4 miesiące gdzie praktycznie codziennie go używałam. Wystarczy nałożyć kapkę i to wystarcza ponieważ konsystencja jest rzadka i super się rozprowadza. Jedynym minusem jest to że nie ma on pompki, oj naprawdę z tym to jest że tak powiem niewypał:/ No ale za to nadrabia całą resztą tak więc u mnie dostał on miano ulubieńca kosmetycznego:)



A wy miałyście ten podkład? Co o nim sądzicie?

Czytaj dalej »

Sky Tower

Kto śledzi mnie na instagramie ten wie że wczoraj wybraliśmy się z Jarkiem do Wrocławia na Sky Tower. Sky Tower jest to najwyższy budynek w Polsce który mierzy 212 metrów. Bilety na taras widokowy kupuje się na dole w punkcie informacyjnym i wejścia odbywają się co pół godz. Jest dużo chętnych więc nawet i lepiej jest zarezerwować bilet i wrócić na określoną godz. My byliśmy o 15stej a wolne wejściówki były na 17stą więc trochę pozwiedzaliśmy całą galerię. Nie ma tu mowy o nudzie ponieważ jest wiele restauracji, kawiarni, firmowych sklepów, największa w Polsce sala bilardowa, kręgielnia, oraz najnowocześniejszy we Wrocławiu klub fitness.
Taras widokowy znajduje się na 49 piętrze na który wjeżdżaliśmy windą z prędkością jednego piętra na sekundę.Dziwne uczucie w windzie bo cały czas zatykały mi się uszy:) Na samej górze był cudowny widok na Wrocław a w tle puszczona była przyjemna muzyczka,ach cały dzień bym mogła tam spędzić no ale można tylko 30 min. Przejdę już do zdjęć żebyście choć na chwilę mogli przenieść się w to miejsce:)

Jeszcze krótki filmik nakręciłam żebyście zobaczyły jak to mniej więcej wygląda:) Jakoś tragiczna ale to mój pierwszy raz :)

Czytaj dalej »
Copyright © 2014 tyyna , Blogger