Triki w fotografii reklamowej

Zapewne nie raz zastanawialiście się dlaczego np. hamburger na zdjęciu reklamowym wygląda inaczej niż w rzeczywistości albo stek czy ,,upieczony" kurczak wyszedł tak idealnie, że aż ślinka cieknie. Nie od dzisiaj wiadomo że zdjęcie które umieszczane są na plakatach, billboardach czy magazynach z reguły kulinarnych mają mało wspólnego z tym co widzimy w rzeczywistości.
Dzisiaj przedstawię wam kilka trików jakie fotografowie stosują aby nam przysłowiowa ślinka ciekła na widok potraw czy owoców.
Zdjęcia zebrałam z różnych artykułów bo mnie zaciekawiły i postanowiłam się z wami podzielić.


Macie ochotę na naleśniki z tego zdjęcia? Mniam, do tego polane syropem klonowym albo miodem. No to teraz stracisz na nie chęć bo polane są olejem silnikowym:) Trudno było by zrobić zdjęcie żeby naleśniki nie nasiąknęły i nie rozciapały się :)

źródło:gigabiting.com


Klej zamiast mleka? Czemu nie :) Płatki w mleku dawno by namokły a te wyglądają idealnie.



Pasta do butów genialnie ratuje smażony stek czy inne mięso które np. ,,zostało zdjęte z grilla":) Najczęściej takie mięso jest surowe i tylko lekko opalone płomieniem z palnika oraz precyzyjnie posmarowane pastą do butów.
Fot. waferboard


 Ciasto wygląda idealnie ponieważ pomiędzy kawałki dano tekturę i wykałaczki pomagają przy utrzymaniu całości
 źródło:in.pinterest.com

Puree zastępuje lody ponieważ one zdarzyły by się roztopić tym bardziej pod tym oświetleniem przy zdjęciach.



Gliceryna bądź mieszanka gliceryny naniesiona zraszaczem lub punktowo daje piękny efekt delikatnej rosy która osadziła się na pomidorach.
 Fot. Marc Wellekötter

Lakier do włosów pomoże aby przekrojone owoce miały w sobie ten blask bo inaczej szybko by wyschły i nie wyglądało by to apetycznie.

Wiecie już dlaczego te zdjęcia tak kuszą? No cóż reklama dźwignią handlu więc trzeba jakoś sobie radzić. Ja nic przeciwko tym małym kłamstewkom nie mam, przynajmniej możemy nacieszyć oko  :)

Wiedzieliście o tych trikach, a może znacie jeszcze inne sposoby?
 

29 komentarzy:

  1. oo masz, faktycznie na niektóre smakołyki przestałam mieć ochotę, ale nawet nie zdajemy sobie sprawy co tak naprawdę jest na reklamie, ale ona działa na nasze zmysły i powoduje chęć :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. masakra, czego to ludzie nie wymysla :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny posta, sporo ciekawych rzeczy się dowiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale woda na pomidorach także zostaje, warto ją zrosić i nie potrzeba gliceryny:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ije ale ciekawostki! Heh tylko wiedziałam o lodach ze zamiast ich to puree podają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze chciałam, żeby moje płatki tak szybko nie namokły i nie znałam tego tajemniczego chwytu. Teraz już wszystko jasne!;)

    OdpowiedzUsuń
  7. o matko nawet nie wiedziałam, że aż tak przerabiane są zdjęcia w reklamach ; o masakra

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałem wideo jak przygotowuje się hamburgera do sesji zdjęciowej, ale o tego typu trickach nie miałem pojęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciasto z kartonem i lody... moje hity ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To chyba nie od dziś wiadomo, że zdjęcia jedzenia często są zbyt idealne by mogły być prawdziwe. Choć nie powiem, cieszą oko i wzmagają nasz apetyt. Najgorzej tylko jak ktoś się podejmie wykonania takiego cuda (np. ciasta), które w efekcie wygląda normalnie, ale w porównaniu do fotografii nie prezentuje się już tak dobrze. Te idealne obrazki robią nam jednak trochę wodę z mózgu (nie mówię tu tylko o zdjęciach jedzenia)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow w życiu bym na to nie wpadła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny post. Triki są potrzrbne, żeby smacznie wyglądało. Kilka z nich sama chciałabym zastosować. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś oglądałam program w telewizji o fotografii kulinarnej właśnie :) Często widzimy też ptysie na np. kremie z groszku, to na dnie talerza kładzie się plastelinę, w niej mocuje wykałaczki, zalewa się to zupą i na wystające wykałaczki nadziewa ptysie :D Inaczej by zatonęły. O mięsie też słyszałam. Takie upieczone robi się przecież płaskie, a w hamburgerach na zdjęciach są przecież takie grube kawałki mięsa. I oczywiście hamburgery są mocowane na wykałaczkach, bo inaczej by się nie utrzymały w pionie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem też że używa się gęstej farby np zamiast kawy ładnie ozdobnej kremem czekolada czy owocami

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiedziałam o tych trikach, ale co innego domyślać się, a co innego zobaczyć coś takiego :) Olej na naleśnikach, fuj... :)
    Słyszałam tezo tym, że zamiast sałaty stosuje się plastikowe zamienniki robione w Chinach z takiej żelowej substancji. Są nawet firmy specjalizujące się w robieniu plastikowego jedzenia do reklam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, świetny wpis, nigdy bym na to nie wpadła... cóż każdy ma jakieś swoje sztuczki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. O części wiedziałam, ale ten olej napędowy i pasta do butów - masakra! Aż apetyt straciłam :) tym bardziej trzeba cenić domorosłych blogerów kulinarnych, że sobie bez tych sztuczek radzą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeżeli chodzi o wykonywanie zdjęć kulinarnych to dopiero wierzchołek góry lodowej. Widziałem takie konstrukcje, które zapierały dech w piersiach. Z jednej strony - należy pogratulować fotografom kulinarnym, którzy właśnie przez wielki wysiłek są w stanie stworzyć takie zdjęcie by ślinka ciekła. Z drugiej strony - pytanie co jest gorsze - sztuczne zdjęcie, kiedy ślinka cieknie, czy zdjęcie które jest wręcz antyreklamą chociażby restauracji. ;-) ?

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowity wpis jestem zaskoczona

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam pojęcia, że zdjęcia podawane do publikacji są aż tak oszukiwane, to okropne. Sama prowadzę bloga kulinarnego i najlepszą nagrodą dla mnie jest zjedzenie tego co upichciłam, oczywiście zaraz po mini sesji zdjęciowej, którą sama robię ��

    OdpowiedzUsuń
  21. Efekt niemalże idealny, a wystarczy ciekawy sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  22. fajne zdjęcia , ale jednak mi szkoda . wole cos zrobic samemu , zrobic zdjecia i podać do zjedzenia a nie tylko na pokaz

    Zapraszam na mój BLOG

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe. Nie wiedziałam, że takie sposoby są. ;)
    KRYSIASTYLE.BLOGSPOT.COM- KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe sposoby, zastanawiam się, czy serio niektóre zdjęcia są właśnie tak oszukane..
    Pozdrawiam :)
    http://headintheclouuuds.blogspot.com/2016/04/social-media-realnosc.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe sposoby, zastanawiam się, czy serio niektóre zdjęcia są właśnie tak oszukane..
    Pozdrawiam :)
    http://headintheclouuuds.blogspot.com/2016/04/social-media-realnosc.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ciekawy post. Czytając o tej paście do butów aż mnie zemdliło.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba zdjęcia naleśników przestaną już tak na mnie działać;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie komentarza:)
Na każde zadane pytanie odpowiadam pod nim:)
Nie pytaj czy obserwujemy,jeśli podoba Ci się mój blog to śmiało go obserwuj:)

Copyright © 2014 tyyna | blog urodowy , Blogger