Muśnięta słońcem

Wreszcie znalazłam samoopalacz do ciała który spełnia moje oczekiwania.
Zawsze chodziłam biała jak ściana i kiedy wychodziłam gdzieś do ludzi to musiałam mieć długie spodnie bo źle się z tym czułam a w tym roku pomału się przełamuję i pokazuję kawałek nogi:)
Nie mogę wychodzić na słońce więc o opalaniu nie ma mowy a wszystkie inne samoopalacze odpadały za zapach. Taaak nie znosze zapachu samoopalacza, za to wyrzuciłam już miliony innych bo nie dawałam rady po ich użyciu.
Ten od Palmer's jest to samoopalacz z witaminą E i z masłem kakaowym który niweluje ten nie przyjemny zapach. Po użyciu czuć tylko słodki zapach i nawet mój mąż jak pierwszy raz użyłam to pytał co tak słodko pachnę :) Balsam ten ma świetną konsystencję ponieważ nie jest rzadki ale też nie gęsty na tyle żeby miał tępą konsystencje. Bardzo wygodnie się nakłada i rozprowadza na skórze dzięki czemu nie pojawiają się zacieki. Efekt jest natychmiastowy no tak po kilku minutach widać jak skóra nabiera koloru i śmiało można kontrolować odcień dokładając go. Przy jednym użyciu odcień utrzymuje się kilka dni.
W moim przypadku jedno użycie już daje efekt skóry muśniętej słońcem i przyznam że już kilka osób mi powiedziało że wreszcie się opaliłam hehe :)




Polecam ten samoopalacz szczególnie osobom które nie znoszą tego sztucznego duszącego zapachu samoopalacza.
Jest to pierwszy kosmetyk jaki miałam z tej firmy i przyznam że na pewno jeszcze skusze się na inne ich produkty bo jestem pod wrażeniem.

Ja mam akurat pojemność 50ml bo dostałam na stoisku Palmer's ale do kupienia jest w pojemności 250ml.

10 komentarzy:

  1. Też unikam słońca i przez to mam białe nogi, też muszę się ratować samoopalaczem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się unikać słońca ale nie lubię być blada.Moim ulubionym samoopalaczem jest mus od Lirene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś ale nie umiem go rozprowadzać bo miałam po nim zacieki :(

      Usuń
  3. Dużo dobrego słyszałam o produktach tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero ich poznaję i przyznam że na razie co używam to jest ok :)

      Usuń
  4. ja już tak się przyzwyczaiłam do swojej bladości, że już po samoopalacze nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że znalazłaś swój ulubiony samoopalacz. Ja mam VL :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jako nastolatka zraziłam się do samoopalaczy, które zostawiały pomarańczową skórę i plamy, od tej pory wolę chodzić blada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze miałam zacieki ale naprawdę po tym balsamie jest super efekt:)

      Usuń

Dziękuję za zostawienie komentarza:)
Na każde zadane pytanie odpowiadam pod nim:)
Nie pytaj czy obserwujemy,jeśli podoba Ci się mój blog to śmiało go obserwuj:)

Copyright © 2014 tyyna , Blogger