Pielęgnacja włosów z Yves Rocher

Pielęgnacja włosów z Yves Rocher

Po moim powrocie do farbowania włosów czyli rozjaśnieniu ich i potem jeszcze farbowaniu na różowo skupiam się teraz na ich pielęgnacji.
Moja fryzjerka zaleciła abym postawiła teraz na ich odbudowę.
Zamówiłam zatem produkty od Yves Rocher a są nimi odbudowujący szampon i maska z olejkiem jojoba oraz serum przeciw łamaniu.


                Szampon odbudowujący z olejkiem jojoba

92 % składników są pochodzenia naturalnego w tym fruktany z agawy oraz olejek jojoba.
Agawa ma za zadanie odżywić skórę i poprawić mikrokrążenie zaś olejek jojoba chroni przed czynnikami zewnętrznymi, zapobiega utracie wody oraz wzmacnia i wspomaga regeneracje.

Konsystencja szamponu jest lekko gęsta dzięki czemu nie spływa z dłoni. Zapach jest przepiękny- rześki. Mi wystarcza jedno mycie aby włosy jak i skóra głowy była doczyszczona.



                   Odbudowująca maska z olejkiem jojoba 2w1

Maska tak samo jak i szampon w składzie posiada olejek jojoba oraz fruktany agawy. 
Można stosować na dwa sposobu albo standardowo po umyciu włosów szamponem ale i równiez zaleca się przed. W tej drugiej sytuacji należy trzymać na głowie ciut dłużej bo 10 min. i ten sposób jest zalecany przy bardzo zniszczonych włosach
Tak samo jak szampon ma ciut gęstszą konsystencja i super się rozprowadza po włosach. 
Według producenta włosy mają być bardziej sprężyste, silniejsze i mniej podatne na uszkodzenia
Zapach jest taki sam w przypadku szamponu czyli rześki i dla mnie to duży plus.

              Serum przeciw łamaniu się włosów

Serum jest idealne jeśli ktoś używa suszarki, lokówki czy prostownicy co uszkadza włókna włosa. Końce wtedy też stają się kruche i łamliwe
Ma on utworzyć powłokę na włosach która ma za zadanie chronić je nawet przed temperaturą 230st. 
Również jak powyższe dwa produkty jest bogaty w olejek jojoba i fruktany agawy. Serum posiada 98% naturalnych składników.


Yves Rocher wprowadzili kilka nowości do swojej oferty i przyznam że warto zwrócić na nie uwagę. 
Ja po wypróbowani tych kosmetyków przyznaję że jestem bardzo zadowolona. Włosy stały się bardziej sypkie, nie plączą się i co ważne naprawdę są bardziej odżywione. Dziwi mnie to ale oczywiście jest to duuży plus że kiedy zdarza mi się pójść spać z lekko wilgotnymi włosami to gdy się budzę mam je proste. Zawsze była to dla mnie zmora bo wstawałam z takimi wygniecionymi i musiałam prostować a nie zawsze mam na to czas i tez staram się jak najmniej używać prostownicy a teraz takie zaskoczenie :) 
Do tego też włosy po umyciu nie plączą się i nie mam już problemu z rozczesaniem. Na włosach unosi się delikatny zapach ale nie jest jakiś nachalny ani ciężki co mnie cieszy.



Do końca sierpnia mają mega promocje 2+1gratis na nowe odżywki i szampony. Myślę że to dobry moment na złożenie zamówienia bo naprawdę warto.

Ja jestem naprawdę zadowolona i mogę polecić te kosmetyki z czystym sumieniem.
A Wy, próbowaliście już któryś z ich nowości?  Jeśli tak to do jakich włosów i jaki jest efekt?

 

Sunew Med Że do twarzy - mega odkrycie

Sunew Med Że do twarzy - mega odkrycie

Żel z firmy Sunew Med zakupiłam z polecenia pewnie wielu już z Was znanej Blanki Lipińskiej 

Nie żałuję i jest on moim odkryciem roku :)


Dodaj napis


Od producenta :
Sunew Med z Wit. C - żel rozpuszczający naskórek z witaminą C
Najlepszy peeling jaki możesz sobie wyobrazić. Już po 1 minucie, Twoja skóra wygląda jak po zabiegu w gabinecie kosmetycznym.  Żel zawiera aktywne i mineralne składniki, które powodują silne złuszczenie naskórka, zanieczyszczeń oraz martwych komórek. Żel jest doskonałą alternatywą dla mikrodermabrazji, może być jednak używany do cer naczyniowych i bardzo wrażliwych. Bez podrażnień i zaczerwienionej skóry, uzyskujemy efekt: gładkiej delikatnej i zdrowej skóry - widoczny natychmiast! Dodatkowo absorpcja składników z innych kosmetyków zostaje podniesiona dzięki czemu skóra jest lepiej odżywiona, a składniki aktywne wchłaniają się skuteczniej w głębsze warstwy skóry. Regularnie stosowany zapewnia ujędrnienie skóry i promienny wygląd. Uzyskany efekt zachwyca, skóra pozostaje wyraźnie rozświetlona, odmłodzona, piękna, zdrowa i idealnie gładka.

Moja ocena :
Ten żel jak dla mnie jest naprawdę mega i spełnia swoją funkcje. Jego konsystencja jest rzadka dzięki czemu super się rozprowadza.
Co do silnego złuszczenia naskórka o którym pisze producent to jest szczera prawda. Kiedy wsmarowujemy żel w twarz to podczas pocierania pod palcami czuć grudki tak się roluje. Gołym okiem możemy zobaczyć takie farfocle które rzekomo są martwym naskórkiem. Na ten temat toczy się wiele domysłów czy to aby na pewno był naskórek. Osobiście nie dam głowy uciąć ale mam takie wrażenie. Tym bardziej że im dłużej stosuje tym mam tego mniej. Czyli tak jak by mniej było tego naskórka.
Tak czy siak ważne że działa. Według producenta powinno się używać raz na dwa tygodnie ale ja stosuje codziennie przez trzy dni i po około tygodniu do dwóch znowu przez trzy dni. Teraz będę używała rzadziej bo tak jak mówię widzę efekt i skóra złuszcza się mniej.
Cera zaraz po użyciu jest jak u niemowlaka, naprawdę ekstra. Redukuje niedoskonałości a skóra staje promienna.
 Super jest użyć tego żelu przed większym wyjściem przed wykonaniem makijażu. Ja odkąd pamiętam mam problem ze skórą na nosie. Okropnie mi się złuszcza i to nie ma znaczenia czy to lato czy zima. Od zawsze jest to moim wielkim problemem i nic nie moge na to poradzić. Byłam u dermatologa który stwierdził że rzekomo mam cienką skórę na nosie i taka moja uroda :/ Stosowałam masę kremów, olejków i wszelakich natłuszczaczy  i nic nie pomaga. Teraz od kiedy stosuję ten żel miałam raz ten moment że skóra zaczęła mi się łuszczyć i normalnie płatami schodzić i użyłam natychmiast ten żel. Tych drobinek ( czyt. naskórka) pod palcami było masa i nos wyglądał o niebo lepiej. Na drugi dzień poprawiłam i potem już mi przeszło.
To jest teraz moim ratunkiem i nigdy się z tym żelem nie rozstanę :)

Jedyny minus to ja ma problem ze zmyciem go w okolicach żuchwy. Mam tam mieszki włosowe i kiedy żel się roluje to pozostają drobinki ale wtedy olejkiem przemyję i schodzi ;)

Zakupić go możemy na stronie producenta, w Super-Pharm a także na Minti Shop
Jego cena to 69.99zł . Ja zamówiłam na stronie Super-Pharmi bo był w promocji i z tego c widzę to jest nadal za 55.99zl. Polecam zamówić niż być osobiście bo na sklepie może już nie być. Sprzedaje się  w moment :)



Czy ktoś z Was już stosował ten żel?
Jak Wasz odczucia ?




Chcesz rozpocząć przygodę z fotografią?

Chcesz rozpocząć przygodę z fotografią?

Chcesz rozpocząć przygodę z fotografią ale nie wiesz od czego zacząć?
Podam Ci kilka rad od Siebie według tego jak to ja zaczęłam i czego warto unikać a na co kłaść większy nacisk.



  
Nie masz dobrego aparatu?
To nic, rób zdjęcia tym co masz. Jeśli masz zwykły kompakt to też dobrze. Kto wie czy to nie jest chwilowa fascynacja która pryśnie za chwilę ;) Tak naprawdę jeśli dostaniesz do ręki od razu profesjonalny sprzęt to nie będziesz potrafić wykorzystać wszystkich jego parametrów a jeszcze może się tak stać że przez to się do niego zrazisz. Nie musisz od razu inwestować w pełną klatkę i wydawać tysiące na samo body i do tego jasne szkło. Na początek wyjdź z tym co masz i testuj. Pamiętaj że dobry fotograf zrobi dobre ujęcie prawie każdym aparatem.  Jeśli już poczujesz że jest Ci mało, że chcesz w to iść to śmiało zainwestuj w coś lepszego.
Mnie do fotografii ciągnęło już od podstawówki. Robiłam zdjęcia jakimiś starymi kompaktami Nikona a potem przerabiałam je zmieniając kontrast i światło i tyle  :) A jaka z tego była radość hehe
Potem już po latach postanowiłam zakupić Nikona D3100 i kiedy wzięłam go do ręki to była dla mnie magia. Ale na nim nauczyłam się już ogarniać wszystkie parametry i szło mi coraz lepiej. Z czasem zainwestowałam w lepszy sprzęt.

Nie wiesz gdzie szukać wiedzy ?
W tych czasach jest tego masa. Wystarczy wejść w you tube i tam jest wszystko. Są również blogi z których tak wiele się można dowiedzieć. Polecam Natalię z Jest rudo Poznałam ją osobiście i jest mega przemiłą osobą.Na jej blogu znajdziecie chyba odpowiedź na wszystko co chcecie wiedzieć o fotografii.
Są też świetne i warte uwagi artykuły na Fotoblogia.
Można kupić książki z których również dowiecie się wszystkiego i ja np. na początku zakupiłam trzy części ,,Sekretów mistrza fotografii cyfrowej" Scotta Kelby. Kupiłam kiedy nie rozumiałam parametrów w aparacie. Nie wiedziałam co to ISO, przysłona baa nawet co to matryca :P Czytając te książki myślałam że nigdy tego nie pojmę. Ale pod koniec wpisu powiem Ci kiedy to wszystko zrozumiałam ;)
Są też szkolenia i ogrom warsztatów. Jeśli chcesz to szybciej pojąć to polecam się zapisać ale wiedz że samemu też jesteś w stanie się tego nauczyć aczkolwiek może zająć Ci to trochę więcej czasu.

Ja też jestem zdania że warto pytać mądrzejszych od Siebie w tej kategorii. Jeśli się kimś inspirujesz, widzisz że ktoś robi coś w taki sposób jak Ty chcesz np. chcesz uzyskać dany efekt a inna osoba to potrafi to pisz śmiało. Pytaj a nic nie tracisz, ba nawet możesz zyskać. Do mnie wiele osób pisze z pytaniami i zawsze każdemu odpowiem bo wiem jak to jest ważne i lubię pomagać i dzielić się wiedzą. Sama wiele pytań wysyłałam i nawet teraz to robię. I powiem Wam że to mega pomaga i pozwala zdobyć wiedzę.

Chcesz robić komuś zdjęcia ale nie masz jeszcze odwagi albo nie wiesz czy brać za to pieniądze? 
Ja uważam że na początku najlepiej robić zdjęcia po znajomych czy rodzinie. Jeśli coś Ci nie wyjdzie oni Cię zrozumieją. Jak już nabędziesz wprawy to się rozkręcisz i śmiało możesz na tym zarabiać. Ale na początku daj sobie czas i dużo ćwicz i ćwicz. Pamiętaj że to praktyka jest najważniejsza. Czytając książki nie nauczyć się robić dobrych zdjęć jeśli nie bedziesz siedzieć ze sprzętem w ręku i nie będziesz testować. Masz jakąś uroczystość rodzinną to bierz aparat w torbę i działaj.
Masz chwilę to dzwoń do znajomej czy nie wyskoczy z Tobą na zdjęcia. Zaoferuj jej kilka ujęć w zamian za to. Na pewno będą chętni :) A jak masz swoje dziecko to już w ogóle mega go wykorzystać i zabrać w plener a nawet w domu robić zdjęcia reportażowe podczas zwykłej zabawy.

Czy pomyślałaś/eś aby zajrzeć do instrukcji obsługi aparatu? 
Tam jest wszystko na temat Twojego sprzętu. Masz tam odpowiedź na każdy jeden przycisk z czym go się je, kiedy i jak użyć. Wiesz że ja te wszystkie parametry i ich działanie zrozumiała właśnie dzięki instrukcji obsługi? To był mój przełom.
Wcześniej brałam książki, szłam pod dom na koc i czytałam wtedy nie wiedząc o czym. Nic z tych książek nie mogłam pojąć a gdy wzięłam instrukcje to jak by mnie olśniło.
Wzięłam aparat do ręki i testowałam chociażby na początku na szklance czy jakimkolwiek przedmiocie jaki był pod ręką. Zmieniałam czas naświetlania, ISO, przysłonę i sprawdzałam co się zmienia.



Mam nadzieję że troszkę Wam pomogłam. Wiele z Was na na moim  Instagramie pisze z zapytaniem od czego zacząć tak więc pomyślałam że warto taki wpis stworzyć :)
Dajcie też znać w komentarzu o czym jeszcze chcecie się dowiedzieć bo ja siedzę i planuje posty do przodu i fajnie żebym jednak wiedziała czego jeszcze chcecie się nauczyć i dowiedzieć ;)

--------------------------------------------------------
Jeśli chcecie zerknąć na moje prace to zapraszam Was na moje konto na fb Justyna Butlańska Fotografia oraz na mój Instagram. 
To są takie moje dwa firmowe konta a jeszcze jak ktoś nie był to zapraszam na moje trzecie konto na Ig które jest takim ,,blogowym" kontem TUTAJ
 
,,Nie chcesz miec dzieci? Pewnie tylko tak mówisz"

,,Nie chcesz miec dzieci? Pewnie tylko tak mówisz"

Zasłyszane
-,, Nie chcesz mieć dzieci? Pewnie tylko tak mówisz"
-,, Jesteś już po 30stce to najwyższa pora pomyśleć o dziecku"
- ,, Nie rozumiesz niczego bo nie masz dzieci"
- ,,Tyle jesteście już po ślubie i nie macie dzieci?"
- ,, Bez dzieci rodzina jest niepełna"

Te i wiele innych opinii słyszę bardzo często. Jak pewnie większość z Was wie że jestem po przeszczepie szpiku. Mój organizm jest zbyt słaby abym donosiła ciążę. Obecnie cały czas mam anemię i miewam 7-8 HGB  więc kobiety w  ciąży miewają jej więcej. Jeżeli bym zaszła w ciążę to są małe szanse abym ja donosiła. Większe jest prawdopodobieństwo żebym tego najzwyczajniej nie przeżyła.


Pytania obcych mi ludzi czemu  nie mam dzieci już mnie nie ruszają bo oni nie znają sytuacji. Ale drażnią mnie słowa bliskich znajomych czy koleżanek kiedy np. powiem że coś mi nie dobrze ale najzwyczajniej w świecie spóźnia mi się okres. Wtedy słyszę ,,Wow super może jesteś w ciąży" Mam ochotę wtedy odpowiedzieć ,,Wow super teraz mogę umrzeć "
Kiedy tłumaczę że raczej gdybym była to nie była by to dobra wiadomość to słyszę że gadam głupoty, że może akurat mój organizm to zniesie, że wiele chorób zanika po zajściu w ciąże itd.
W ogóle nie rozumiem jak można wchodzić wtedy w dyskusje i być mądrzejszym od lekarza.

Nie warto wchodzić w dyskusje
Nauczyłam się już że nie rozwijam tego tematu, nikomu się tłumaczyć nie muszę. A z takimi koleżankami postanowiłam być na dystans.
Poza tym nie wiem czy jeżeli bym mogła mieć dzieci to bym je miała.

A co z instynktem?
Instynkt macierzyński miałam w wieku jakiś 22 lat. Ale wtedy wiedziałam że nie mogę zajść w ciążę bo to było w trakcie choroby. Po jakimś czasie mi przeszło i do tej pory cały czas uważam że dziecko nie jest mi potrzebne do szczęścia. Ja jestem szczęśliwa teraz kiedy nie muszę być ograniczana, nie muszę być za kogoś odpowiedzialna, nie muszę wstawać w nocy tylko mogę je błogo przesypiać. Nie muszę dostosowywać swojego czasu pod dziecko tylko mogę się realizować, poświęcam 100% swojej pracy, wyjeżdżać na szkolenia kilkudniowe. Tak, wiem że mając dzieci można też robić to wszystko ale jednak już jakieś ograniczenia są ;)
Lubię dzieci i dlatego też jestem fotografem dziecięcym :) I to mi wystarcza. Wystarcza mi że pójdę do znajomych czy do bratanka czy też dzieci kuzynki w tym mojej chrześnicy malutkiej. Pobawię się z nimi, pójdziemy na lody, jeździmy na wspólne wycieczki i nie przeszkadza mi ich obecność wcale. Potem wracam do domu i czuję tą błogą ciszę. Cieszę się że jestem sama i mam czas dla męża, dla moich zwierzaków które są dla mnie jak moje dzieci.

Że co?
Nie lubię też kiedy słyszę słowa typu ,, Ty nie masz czasu? Przecież Ty nie masz dzieci" Ciekawe czy oni miewali wiecznie na wszystko czas zanim urodziło im się dziecko. Tak nie mam czasu bo pracuje, mając swoją firmę nie jest się w pracy po 8 godz. 5 dni w tygodniu.


Znam wiele osób które mają dzieci ale nigdy nie zdecydowały się na nie. Ciągle uważały że to jeszcze nie pora, że na razie praca jest ważna, że nie mają warunków i najzwyczajniej nie czują takiej potrzeby. Do czasu aż im sie nie przytrafiło. Ciekawe kiedy same by się na to dziecko świadomie zdecydowały?
Oczywiście teraz są szczęśliwe i nie cofnęły by czasu takie mają kochane dzieci i to jest piękne. Gdzieś ten instynkt im się włączył w trakcie ale nie przed.


A co kiedy w małżeństwie się nie układa? 
Ile jest małżeństw które żyją ze sobą tylko ze względu na dzieci? Jest ich masa. Miałam koleżankę której rodzice darli tzw koty latami i byli tylko razem ze względu na dom i trójkę dzieci których mieli. Rozstali się...tak ale wtedy kiedy ich córka Iza popełniła samobójstwo. Nie wytrzymała tej atmosfery w domu. Rodzice przy dziecku mogą starać się że jest wszystko dobrze ale ono czuje.
To jest akurat przykład kiedy małżeństwo nie jest ze sobą szczęśliwe a inni naciskają na dzieci. Z reguły są to babcie, ciotki i osoby starszego pokolenia. Kiedyś przez to wiele osób właśnie decydowało się na dzieci a bo tak wypada, a bo co ludzie powiedzą a nawet aby ratować związek.

 Jak ja się cieszę że żyjemy w innych czasach. Teraz wiele kobiet stawia na samorealizacje. Nie czują potrzeby mieć dzieci a wolą skupiać się na sobie. Czy to jest egoizm ? Być może ale po co zmuszać się do czegoś tylko dlatego że społeczeństwo Ci to narzuca?

Ja na ten moment nie czuję potrzeby posiadania dzieci ale nie mówię że to się nie zmieni. Nie zapieram się rękami i nogami że nigdy ich mieć nie będę. Kiedyś byłam bliska tego aby pojechać do Ośrodka Adopcyjnego i starać się o adopcję dziecka. Zawsze mówiłam sobie że będę mieć jedno dziecko swoje a jedno adoptowane. Już wiem że swojego mieć nie będę ale czy nie zaadoptujemy tego nie wiem.
Jest to bardzo ważna i odpowiedzialna decyzja która zmienia całe życie. Wiem że aby zrobić ten krok muszę mieć ten instynkt macierzyński a go nie mam. Nacieszę się jeszcze takim życiem jakie mam.
Na ten moment jest mi dobrze i nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba ale co przyniesie czas to się okaże.





Cyk magazyn- czy warty zakupu

Cyk magazyn- czy warty zakupu

Jeśli ktoś mnie śledzi na Instagramie to wie że ostatnio zakupiłam Cyk Magazyn.
Jest to pierwszy polski magazyn o fotografii rodzinnej i dziecięcej. Jak tylko się o nim dowiedziałam to czekałam aż ruszy sprzedaż i wtedy od razu złożyłam zamówienie. Ja to taka w gorącej wodzie kąpana więc lubię takie rzeczy i zanim pomyślę to działam. Ech... czy warto było?


Jasne że tak :)
Ja magazyn odebrałam podczas targów na których była sama redaktor Marcelina Bit. Kiedy podała mi do ręki to od razu powiedziałam ,, Wow jaki genialny papier, przynajmniej podczas robienia mu zdjęć nie będzie żadnych odbić :D " I potem .. Nooo i duża czcionka, brawo" Heheh ja zawsze coś palnę ale uwierzcie że to zrobiło na mnie pierwsze wrażenie. Błyszcząca okładka magazynu który chce fotografować to dla mnie by już był minusik- takie zboczenie zawodowe :D A czcionka w moim wieku to ważna sprawa hehe :)

Co znajdziemy w środku?
Oj wszystko co fotograf rodzinny i dziecięcy by chciał znaleźć.

*Wywiady z mega utalentowaną fotograf Kath V. Photograhy,   czy z równie utalentowaną i przemiłą ( poznałam osobiście więc potwierdzam) Iwoną ze Studio Pajewska
*Kilka słów od fotografów mężczyzn którzy jako nieliczni zajmują się sesją noworodkową i dziecięcą.  W tym  Czarek Rajkowski , Dawid Konieczny, Russ Jackson
* Wywiad z Dorotą Rozpędowską twórczyni Sajrum która projektuje przepiękne suknie do sesji
* Prawo fotografii
* Booking sesji fotograficznych poprzez Zalamo
Oraz wiele innych nowinek i informacji. Za dużo nie będę zdradzać ;)

Ja jestem bardzo zaskoczona tym magazynem i już nie mogę doczekać kolejnego wydania.






 
Wiecie że aby dojść do sukcesu to powinniśmy stawiać sobie cele i je realizować?  Ja mam takie cele postawione i będę starać się być w moim zawodzie coraz lepsza aby kiedyś i o mnie napisano w Cyk Magazyn :) Wiem że wymagam od Siebie wiele ale czy nie o to w życiu chodzi?
Kolejne marzenie na mojej liście do zrealizowania :)




 
Czarny detox z Tołpą

Czarny detox z Tołpą

Ostatnio szczególnie podczas tych upalnych dni moja cera stała się przetłuszczająca. Wcześniej jakoś nie miałam z nią takich problemów więc nie bardzo wiedziałam czym ją potraktować.
Używałam wiele kosmetyków od Tołpa i zawsze z nich byłam zadowolona w takim razie postanowiłam że wypróbuję ich maseczkę czarny detox.



Od producenta: 
Maska zapewnia potrójny detox i silne oczyszczenie dzięki borowinie tołpa, weglowi aktywnemu i białej glince. Pochłania nadmiar sebum i usuwa zanieczyszczenia, które skóra gromadzi przez cały dzień. Normalizuje prace gruczołów łojowych. Koryguje niedoskonałości takie jak grudki, krostki i zaskórniki. Zwęża rozszerzone pory i zmniejsza ich ilość. Redukuje zaczerwienienia i przywraca równomierny koloryt. Nie powoduje uczucia dyskomfortu i ściągnięcia. Pozostawia skórę głęboko oczyszczoną, nawilżoną i matowa.

Moja ocena:

Maska zamknięta jest w metalowej tubce dzięki której nie dostaną się bakterie ani powietrze. Konsystencja jest  bardziej gęsta i zbita dzięki czemu super się nie nakłada i nic nie spływa. Wystarczy kilka minut a maska zasycha i robią się widoczne miejsca w których są wagry.

Należy trzymać ją 10 min a następnie zmyć. Zapach jej jest przyjemny i świeży za co duży plus.
Podczas nakładania ja odczuwam lekkie szczypanie ale znalazłam informacje że jest to znak że składniki aktywne pobudzają gruczoły do pracy. Hm... czy to prawda- nie wiem ale jeśli ma działać to niech tak będzie :)

Dla mnie to jest HIT! Zaraz po zmyciu jej co również poszło sprawnie moja cera była już zmatowiona i zero uczucia ściągnięcia. Bardzo często przy tego typu maseczkach czułam jak moja skóra jest spięta i było to nie przyjemne a tutaj wręcz przeciwnie. Cera stała się jak by bardziej napięta, gładka i zdecydowanie odświeżona. Już po pierwszym użyciu zauważyłam że przestała się błyszczeć i efekt taki trzymał się kilka dni.

 Podsumowując ja jestem bardzo zaskoczona. Szczególnie tym że widzę poprawę mojej cery nawet podczas tak upalnych dni. Nie błyszczy się już aż tak a makijaż trzyma się zdecydowanie lepiej i dłużej i o to mi chodziło :)

Ktoś z Was już ją używał ? Sprawdziła się u Was ?
Dajcie znać w komentarzach :)





Powracam ze zdwojoną siłą :)

Powracam ze zdwojoną siłą :)


Postanowiłam wrócić do blogowania bo już się jakoś ogarnęłam i wygospodaruję czas na posty.

Mam firmę od roku i chciałam się tylko na niej skupić więc wszystko inne odłożyłam na bok.
Teraz posty będą również o fotografii. Trochę porad jak robić zdjęcia, w co warto inwestować itp. Przybliżę Wam moją pracę czyli będą zdjecia z backstage i będą informacje co gdzie kupuję, w jakiej formie oddaje zdjęcia klientom, jakie dodatki warto kupić do sesji i wiele innych.
Jako że najczęściej robię zdjęcia rodzinne i dziecięce to będę Wam dawać porady jak radzić sobie z dziećmi podczas sesji i jak je fotografować.
Myślę że jeśli masz dzieci którym robisz zdjęcia chociażby do rodzinnego albumu to znajdziesz u mnie pomocne wpisy ;)

Oczywiście też będzie nadal lifestyle i trochę kosmetologii :) Spróbuję to jakoś wszystko ze sobą połączyć.

Wiem że blogi pomału odeszły na dalszy plan. Mamy teraz mało czasu i wygodniej Nam wejść na Instagram ale nie ukrywam że w poście jestem w stanie dużo więcej i dokładniej Wam przekazać niż pod zdjęciem na Ig.
Tak więc jeśli komuś będzie zależeć to będzie ze mną a jeśli nie to nic na siłę ;)

Zapraszam Cię tez na mój instagram Tyyna2w
Oraz jeśli masz ochotę to na mój drugi profil który jest firmowy i na którym pokazuję moje ujęcia z sesji Justyna Butlańska Fotografia



Jest tutaj ktoś jeszcze?
Jeśli tutaj trafiłaś/eś to daj znać w komentarzu bo jestem mega ciekawa czy mój wpis w ogóle do kogoś dotarł ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 tyyna , Blogger